z nami od: 2008-03-09 ostatnio widziano: 2012-05-13 12:09:58
15783 mhm
ZNAJOMI
MAPKA
GALERIA
FANKLUBY
-
brak fanklubów
ULUBIONE KLUBY
-
brak ulubionych klubów
OPIS
Użytkownik nie dodał opisu!
NAJŚWIEŻSZE WPISY NA BLOGU
Radość z Gortata
Przejście z Magic do Suns było dobrym ruchem. Gortat stracił szansę na walkę o mistrzostwo NBA, ale ostatecznie zyskał chyba coś cenniejszego. Szansę, nie, możliwość regularnych występów i ciągłego rozwoju. Bo tylko gra pozwala się rozwijać. A Gortat poczyna sobie coraz lepiej. Kolejne double - double. Zdobycze punktowe powyżej 20 oczek - to jest coś. I chciałoby się, żeby Suns zakwalifikowali się do play-offów.
sobota, 26 lutego 2011, 13:45
Aż serce mocniej bije, gdy widzi się Marcina Gortata, który gra w NBA po 30 i więcej minut. Pierwszy Polak w najlepszej koszykarskiej lidze świata pokazuje klasę.Przejście z Magic do Suns było dobrym ruchem. Gortat stracił szansę na walkę o mistrzostwo NBA, ale ostatecznie zyskał chyba coś cenniejszego. Szansę, nie, możliwość regularnych występów i ciągłego rozwoju. Bo tylko gra pozwala się rozwijać. A Gortat poczyna sobie coraz lepiej. Kolejne double - double. Zdobycze punktowe powyżej 20 oczek - to jest coś. I chciałoby się, żeby Suns zakwalifikowali się do play-offów.
Z gratulacjami do Justyny
Srebro, tylko i aż? No pewnie, że złoto ma swój smak, ale każdy sukces, a ten jest niewątpliwy, należy docenić. Trzeba się cieszyć i gratulować Justynie Kowalczyk.
O zwycięstwo walczyły trzy: Bjoergen, Kowalczyk i Johaug. Trasa 15 kilometrów, 2 x 7,5 kilometra. Pierwszy odcinek stylem klasycznym, drugi łyżwą. Na początku, gdzieś tam przewijała się Kalla, Sarinen, Longa, ale potem zgasły. Wykrystalizowała się trójka. Kowalczyk z tyłu za Bjoergen, ale w pewnym momencie na czoło wysunęła się Johaug, a to po to, aby później wypuścić swoją rodaczkę i zablokować Kowalczyk. Sztuka ta udała się w 50%, no może więcej. Jednak Kowalczyk wyprzedziła Johaug i zdobyła srebrny medal mistrzostw świata. Czwarty w swojej karierze.
sobota, 26 lutego 2011, 13:38
Pierwszy medal na mistrzostwach świata już mamy. Jego zdobywczynią, jakby inaczej, Justyna Kowalczyk.Srebro, tylko i aż? No pewnie, że złoto ma swój smak, ale każdy sukces, a ten jest niewątpliwy, należy docenić. Trzeba się cieszyć i gratulować Justynie Kowalczyk.
O zwycięstwo walczyły trzy: Bjoergen, Kowalczyk i Johaug. Trasa 15 kilometrów, 2 x 7,5 kilometra. Pierwszy odcinek stylem klasycznym, drugi łyżwą. Na początku, gdzieś tam przewijała się Kalla, Sarinen, Longa, ale potem zgasły. Wykrystalizowała się trójka. Kowalczyk z tyłu za Bjoergen, ale w pewnym momencie na czoło wysunęła się Johaug, a to po to, aby później wypuścić swoją rodaczkę i zablokować Kowalczyk. Sztuka ta udała się w 50%, no może więcej. Jednak Kowalczyk wyprzedziła Johaug i zdobyła srebrny medal mistrzostw świata. Czwarty w swojej karierze.
I Higuain, i Benzema
Co do wieku, Higuain jest o 9 dni starszy od Francuza. Obaj urodzili się w 1987 roku. Higuain swoją przygodę z profesjonalną piłką rozpoczynał River Plate, z którego w 2007 roku trafił do Realu Madryt.
Benzema zaś pierwsze kroki stawiał w Olympique Lyon. Do Madrytu trafił 2009 roku.
Higuain na początku swojej przygody z Królewskimi radził sobie poprawnie. Nie zachwycał, ale nie grał też tragicznie. Był w cieniu. Pierwsze skrzypce grał Ruud van Nisterlooy. Teraz to Higuain przejął pałeczkę i jest najlepszym strzelcem zespołu. Goni Messiego, zresztą swojego rodaka.
A za to Benzema jest w cieniu. Miał być niezawodną częścią trójkąta obok Kaki i Cristiano Ronaldo. Francuz nie przystosował się do gry w Realu, proces adapacji nie przebiegł po jego myśli. Potrzebuje czasu i wiary.
Higuain poczekał i jest gwiazdą. Obaj są młodzi i jeszcze wiele osiągną. Benzema przychodził do Realu jako wielka gwiazda, Higuain jako nadzieja, która gwiazdą się stała. Co będzie z Francuzem?
poniedziałek, 19 kwietnia 2010, 19:54
Grają w Realu Madryt, są w tym samym wieku - to ich łączy. A co dzieli?Co do wieku, Higuain jest o 9 dni starszy od Francuza. Obaj urodzili się w 1987 roku. Higuain swoją przygodę z profesjonalną piłką rozpoczynał River Plate, z którego w 2007 roku trafił do Realu Madryt.
Benzema zaś pierwsze kroki stawiał w Olympique Lyon. Do Madrytu trafił 2009 roku.
Higuain na początku swojej przygody z Królewskimi radził sobie poprawnie. Nie zachwycał, ale nie grał też tragicznie. Był w cieniu. Pierwsze skrzypce grał Ruud van Nisterlooy. Teraz to Higuain przejął pałeczkę i jest najlepszym strzelcem zespołu. Goni Messiego, zresztą swojego rodaka.
A za to Benzema jest w cieniu. Miał być niezawodną częścią trójkąta obok Kaki i Cristiano Ronaldo. Francuz nie przystosował się do gry w Realu, proces adapacji nie przebiegł po jego myśli. Potrzebuje czasu i wiary.
Higuain poczekał i jest gwiazdą. Obaj są młodzi i jeszcze wiele osiągną. Benzema przychodził do Realu jako wielka gwiazda, Higuain jako nadzieja, która gwiazdą się stała. Co będzie z Francuzem?
Komentarze
Zgłoś naruszenie
Ocena:
5
Kow-at-L [2498/32271]
2009/10/20 15:53
Zapraszam do FanKlubu drużyny Podhala:
http://www.podhale-nowy-targ.fanklub.sport24.pl/
http://www.podhale-nowy-targ.fanklub.sport24.pl/
Zgłoś naruszenie
Ocena:
4.51
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ









83

